Strony

Wysokość alimentów na dziecko a sądowe zasady ich ustalania

Sąd przy ustalaniu wysokości alimentów na dziecko kieruje się pięcioma zasadami, które przedstawiam w dalszej części artykułu.
Ustawowi przedstawiciele dzieci często liczą na zrozumienie w sądzie wyliczając usprawiedliwione potrzeby swoich dzieci, wymieniają także jakie ponoszą wydatki związane z ich utrzymaniem i wychowaniem, opisują swoją sytuację finansową i materialną. Jednakże jakimi zasadami faktycznie kierują się sądy zasądzając alimenty na rzecz dzieci? Na to pytanie odpowiadają same sądy w uzasadnieniach swoich wyroków o alimentach na rzecz dzieci, które przedstawiam poniżej.


Pierwszą zasadą, jaką kieruje się sąd zasądzając alimenty na dziecko, jest to, że zakres świadczeń alimentacyjnych ocenia zarówno w świetle usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, czyli dziecka, jak też zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego (art. 135 § 1 kro).

Drugą zasadą, jaką kieruje się sąd, jest to, że dziecko ma prawo do równej stopy życiowej z rodzicami, co oznacza, że rodzice powinni zapewnić dziecku warunki materialne odpowiadające tym, w jakich żyją sami. Przy czym każde dziecko musi mieć zapewnione podstawowe warunki egzystencji w postaci wyżywienia zapewniającego jego prawidłowy rozwój fizyczny, stosowną do wieku odzież, środki na ochronę zdrowia i kształcenie. Natomiast wyjście poza wymienione potrzeby sąd warunkuje osobistymi cechami dziecka oraz zamożnością zobowiązanego do alimentacji.

Trzecią zasadą, jaką kieruje się sąd, jest to, że możliwości zarobkowe zobowiązanego do alimentacji nie należy kojarzyć z wysokością faktycznych zarobków, bądź stanem posiadanego majątku, lecz należy uwzględnić wszelkie niewykorzystane możliwości, jeżeli są one realne.

Czwartą zasadą, jaką kieruje się sąd, jest to, że ciężar zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb dziecka spoczywa na obojgu rodzicach. Przy czym w myśl art. 135 § 2 kro wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać w całości lub w części na osobistych staraniach o utrzymanie lub o wychowanie uprawnionego.

Piąta zasada odnosi się do spraw o podwyższenie bądź o obniżenie alimentów na rzecz dziecka. W tym przypadku sąd w pierwszej kolejności bierze pod uwagę zasadność złożonego wniosku, to znaczy czy zaszły zmiany możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego lub czy zmieniła się sytuacja zarobkowa i majątkowa przedstawiciela ustawowego dziecka, lub czy uległy zmianie usprawiedliwione potrzeby dziecka - od ostatniego wyroku o alimentach na rzecz tego dziecka.

Wypisane powyżej zasady można znaleźć w uzasadnieniach wyroków sądowych o alimentach na rzecz dziecka.
Niestety sąd najczęściej dzieli po równo alimenty na rzecz dziecka na obojga rodziców nie trzymając się czwartej zasady, o której sam pisze w uzasadnieniach wyroków o alimentach. Albowiem zdaje się zapominać o wkładzie niealimentacyjnym przedstawiciela ustawowego dziecka, to znaczy osobistych staraniach o utrzymanie i o wychowanie dziecka.
Szczególnie zasada druga opisana powyżej, a często stosowana przez sądy, odnosząca się do usprawiedliwionych potrzeb dziecka jest daleka od rzeczywistości. Albowiem do podstawowych warunków egzystencji dziecka należą: zapewnienie mu mieszkania, wyżywienia, odzieży, opieki lekarskiej, dbanie o jego wykształcenie, rozwój duchowy, intelektualny oraz fizyczny.
Więcej na temat usprawiedliwionych potrzeb dziecka i ich wykazania przed sądem oraz innych poruszonych tu wątków dotyczących alimentów na dziecko opiszę w następnych artykułach.

1 komentarz:

  1. Anonimowy3/12/2014

    Witam! Jestem matką 10 letniej córki. Mój były mąż przebywa w Angii, ma pdowójne obywatelstwo. Pracowował jako strażak i świadomie z pracy zrezygnował żeby pójść na studia medyczne. Ma zasądzone alimenty w wys 500zł., których nie płaci.( oczywiści wiem, że nie pracuje tylko od niego, a żeby tam się utrzymać trzeba płacić rachunki.). Mieszka w pięknym domu i musi się tam jakoś utrzymać. Każdy adwokat rozkłada ręce i proponują sytuacje bez wyjścia. Komornicy tym nie chcą się zjamować bo to jest dla nich nieopłacalne jeśli chodzi o sprawy zagraniczne. Złożyłam zawiadomienie w prokuraturze. Zostały przedstawione mu zarzuty i 2 lata więzienia. Oczywiście po tym incydencie wpłacił mi niecała połowę kwoty jaką był mi winien i spawa załatwiona z jego strony. I znów minie rok jak nie będzie płacił.... W anglii ponownie się ożenił. Mieszka tam i nie wierzę, że nie ma pieniędzy.Ja samotnie wychowuję córkę, pracuję jako pielęgniarka w szpitalu i moje dochody nie są wysokie... Jestem już bezsilna i nie wiem co mam robić....Robi wszystko żeby tylko nie płacić na dziecko pieniędzy.... Co mam zrobić? Dlaczego w Polsce komornik wejdzie na pobory i ściągnie zaległe pieniądze. A jeśli chodzi o kraje zagraniczne to nikt nie chce się tym zajmować, bo przypadkiem bardziej by się napracował....

    OdpowiedzUsuń